GENEWA, SZWAJCARIA / EuroWire / — Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że obecne dowody sugerują, iż doszło do przeniesienia hantawirusa z człowieka na człowieka na pokładzie statku wycieczkowego MV Hondius. Jest to rzadki przypadek zakażenia jedynym znanym hantawirusem, który rozprzestrzenia się między ludźmi. W najnowszej aktualizacji WHO stwierdziła, że hipotezą roboczą jest to, że pierwszy przypadek zakażenia nastąpił przed wejściem na pokład, a kolejne przeniesienie prawdopodobnie miało miejsce na statku w trakcie rejsu.

WHO poinformowała, że do 13 maja zgłoszono 11 przypadków związanych ze statkiem, w tym trzy zgony. Osiem przypadków potwierdzono laboratoryjnie zakażeniem wirusem Andes, dwa zaklasyfikowano jako prawdopodobne, a jeden pozostał nierozstrzygający do czasu dalszych badań. Najnowsze doniesienia od czasu poprzedniej aktualizacji WHO to dwa potwierdzone przypadki we Francji i Hiszpanii oraz jeden nierozstrzygający przypadek w Stanach Zjednoczonych – wszystkie wśród pasażerów, którzy byli na pokładzie statku.
Wybuch epidemii wywołał międzynarodową reakcję po tym, jak pasażerowie i załoga zeszli na ląd na Wyspach Kanaryjskich. WHO poinformowała, że większość pasażerów i załogi została repatriowana specjalnie zorganizowanymi lotami niekomercyjnymi, a statek wyruszył 11 maja w kierunku Holandii z 25 członkami załogi na pokładzie i dwoma holenderskimi pracownikami służby zdrowia monitorującymi ich stan. Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób poinformowało również, że statek ma przybyć do Holandii 17 lub 18 maja.
Transmisja związana z bliskim kontaktem
WHO stwierdziła, że wirus Andes występuje endemicznie w niektórych częściach Ameryki Południowej, zwłaszcza w Argentynie i Chile, a zakażenia zazwyczaj następują poprzez kontakt z zakażonymi gryzoniami lub skażonymi materiałami. Przenoszenie się wirusa z człowieka na człowieka jest rzadkie, ale WHO i amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) poinformowały, że wirus Andes jest jedynym udokumentowanym hantawirusem przenoszącym się między ludźmi. Obie agencje stwierdziły, że do takiego przenoszenia dochodzi zazwyczaj poprzez bliski i długotrwały kontakt z osobą z objawami.
WHO poinformowała, że jej dochodzenie, poparte wstępną analizą sekwencyjną, wykazało duże podobieństwo próbek wirusa pobranych od różnych osób, co potwierdza ocenę, że ognisko zakażenia było powiązane z pojedynczym zdarzeniem rozprzestrzeniania się wirusa lub bardzo niewielką liczbą blisko powiązanych zdarzeń rozprzestrzeniania się wirusa. Agencja stwierdziła, że do pierwszego zakażenia prawdopodobnie doszło na lądzie, przed wejściem na pokład, a śledczy współpracują z władzami Argentyny i Chile w celu wyjaśnienia źródła i okoliczności zakażenia.
Międzynarodowa odpowiedź się rozszerza
WHO poinformowała, że ryzyko dla zdrowia publicznego pozostaje umiarkowane dla osób znajdujących się na pokładzie statku i niskie w skali globalnej. Agencja poinformowała, że śledzenie kontaktów jest kontynuowane w krajach, które przyjęły pasażerów lub zarządzały dalszą podróżą, a eksperci z WHO i ECDC zostali oddelegowani do wsparcia prac epidemiologicznych i środków zdrowia publicznego przed zejściem na ląd w Hiszpanii. WHO poinformowała również, że zalecenia mogą zostać zaktualizowane w miarę pojawiania się dalszych danych laboratoryjnych i epidemiologicznych.
ECDC stwierdziło, że ryzyko dla ogółu populacji w Unii Europejskiej i Europejskim Obszarze Gospodarczym jest bardzo niskie i zauważyło, że rezerwuar gryzoni wirusa Andes nie występuje w Europie. WHO stwierdziła, że osoby z kontaktów niskiego ryzyka nie wymagają rutynowych badań laboratoryjnych ani kwarantanny w celu kontroli epidemii, ale powinny monitorować swoje objawy i w przypadku ich wystąpienia zgłosić się na konsultację lekarską. Agencja stwierdziła, że wczesne wykrywanie, izolacja przypadków i ścisła obserwacja osób narażonych pozostają kluczowe dla powstrzymania epidemii.
Artykuł WHO stwierdzający, że wirus z Andów rozprzestrzenił się na pokładzie MV Hondius ukazał się jako pierwszy w St. James's Gazette .
